/2/asc|/1/asc|/2/asc|/3/asc|/2/asc — Żle z panem

— Żle z panem

wózki widłowe doradcy finansowi Oparzenie

—- Żle z panem Arnoldem, źle. Mojemu świętej pamięci — przeżegnała się na wspomnienie — też przed śmiercią się poprawiło. Arnold zachcianki miewa takie, że człowiek nijak podołać nie może. Wczoraj nagle powiedział, żeby mu bananów. — Rozłożyła bezradnie ręce. — To już chyba przed śmiercią. Kostucha do cirzwi, a on coraz bliżej okna... Wojtek szedł przez podwórko. Spoglądał w połyskujące prostokąty okien. Tu, gdzie żółta zasłona, przeżył kilka najlepszych lat. Na drugim piętrze okna były ciemne — kuzynka z mężem widocznie wyszła. Piętro wyżej poznał wychyloną jasną blondynkę. Nie zmieniła obyczajów. To ona kiedyś, wsparta o parapet, kapnęła mu wodą za kołnierz. To za jej sprawą poznał się z Pau-kertem. Stary mu wówczas radził, żeby się nie zadawał z mężatkami. Następnego dnia, wracając od Ninki Komarkowej, jeszcze raz wstąpił do Paukerta.

Lustra Dezynfekcja Randki