wózki widłowe doradcy finansowi Oparzenie
Przed Częstochową Zyskind nagle patrząc mu w oczy zapytał: — Bardzo boli?
— Nieważne.
— Podobasz mi się Radwan. Twardy z ciebie chłopak... Tamten, co się pomylił i kropnął do ciebie, siedzi, ale wiesz, powiem szczerze, że gryzie mnie trochę sumienie...
Powstrzymywał się, ażeby nie przerwać zbolałego wyrazu twarzy. Zyskind mówiący o sumieniu. To zestawienie wydało mu się wręcz paradoksalne.
— Mówisz nieważne, bo ty czujesz coś niedobrego do Zyskinda. Twoja sprawa.
— Towarzysz Stalin mówił, że w naszej walce konieczne są ofiary.
— Stalin, Stalin. — Zastanawiał się długą chwilę. — Powiem ci coś Radwan, jeśli komuś powtórzysz, to się wyprę.
Wojtek wsłuchiwał się w monotonną opowieść...
— Zastanawiasz się zapewne, dlaczego ci to mówię. To wszystko, Wojtek, w rewanżu za ten cholerny postrzał. Daję ci w zamian wielki kapitał. Jak przyjdzie czas, powiesz na zebraniu. Będzie wielki szum, a ty zrobisz duży krok w życiu.
Lustra Dezynfekcja Randki